Wahania franka

Nie da się ukryć, że sytuacja na rynku mieszkaniowym to jeden z ważniejszych tematów jakie ostatnio goszczą w ostatnich dyskusjach. Z prostego zresztą powodu, ponieważ mieszkania, kredyty, ze wskazaniem na tanie kredyty mieszkaniowe zawsze ludzi najbardziej interesowały. Własne mieszkania to podstawa bytu rodziny. Tymczasem najczęściej przy zakupie mieszkań sięgamy właśnie po tanie kredyty mieszkaniowe – oczywiście jeżeli takowe są jeszcze. Jak zapewne wszyscy doskonale pamiętamy, najczęściej w takich sytuacjach sięgaliśmy po kredyty we frankach szwajcarskich, ponieważ były na najkorzystniejszych warunkach i najtańsze. Do chwili, gdy szwajcarska waluta nagle zaczęła zwyżkować. W ubiegłym roku dwukrotnie, niestety tylko raz ostro zareagował centralny bank szwajcarski. Przy ostatnich zwyżkach nikt już nie reagował i na przykład w grudnia frank szwajcarski osiągnął granicę 3,1932 zł., czyli najwyższą od zimy 2009 roku. Oczywiście musiało to wpłynąć na wzrost rat kredytów we frankach szwajcarskich nawet o kilkanaście procent. Niewiele to odczuli kredytobiorcy, którzy na przykład mieli małe kredyty, ci co mieli po kilkaset tysięcy złotych, a nawet więcej musieli mocno trzymać się za kieszeń.
– To prawda, ale co mieli powiedzieć kredytobiorcy, którzy pobrali kredyty w szwajcarskiej walucie a latach 2006 – 2008, kiedy to kurs franka oscylował w granicach 2 zł? Oczywiście można było kredyty przewalutować, ale po pierwsze nie wszystkie banki miały taką ofertę, operacją tą można było tylko raz dokonać i jeszcze za to zapłacić, a poza tym w każdej chwili mógł się zmienić kurs frankach. I tak właśnie nie raz w tym okresie bywało. I tak też jest obecnie, bowiem w chwili obecnej według NBP kurs franka wynosi już nie prawie 3,3 zł., a 2,9979 zł. i zmniejsza się lub zwiększa o ułamki procenta w zależności od sytuacji. Tak czy inaczej kurs franka jest już o wiele przystępniejszy, ale nadal bardzo wysoki. Dlatego tanie kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich póki co nie istnieją. Zresztą w ogóle na tym rynku tanich kredytów od dawna już nie ma, a szczególnie teraz kiedy komisja nadzoru finansowego uraczyła nas rekomendacją T, a sytuacja na rynkach finansowych nadal jest niestabilna. Poza tym wszyscy doskonale wiemy jaka była i jest sytuacja na rynku kredytowym. Banki nadal sterują swoimi produktami i usługami w ten sposób, aby jak najwięcej z tego biznesu wyciągnąć. Nie musi więc nas Gazeta Bankowa przekonywać jaki do raj na ziemi zgotowały nam banki. Raju na rynku bankowym nigdy nie było – chyba, że dla banków – stwierdził znawca tego rynku.